Kategoria | Różne, Ze świata

Martwe oczy ? otwarte serce

Opublikowano 18 May 2008

okZbliża się Dzień Dziecka. Radio Chrześcijanin i Wydawnictwo Pojednanie pragną zwrócić uwagę dorosłych na potrzeby dzieci na całym świecie. Poniżej można zapoznać się z jedną z wielu historii, które miały miejsce z udziałem dzieci. Gdy rodzice Ammy Chisaguano wrócili z nią do swojego jednoizbowego domu w Carapungo, w północnej dzielnicy Quito w Ekwadorze, nowonarodzona dziewczynka nie przestawała płakać.

Mająca dopiero kilka tygodni Ammy nie potrafiła w żaden sposób powiedzieć rodzicom, Victorowi i Lourdes, o kłującym bólu, który ogarniał jej oczy i powoli przesuwał się w stronę mózgu. Mogła tylko krzyczeć i pocierać zaczerwienione oczy malutkimi piąstkami.

Gdy inne dzieci zwracały twarz w stronę światła i ruchu, Ammy chowała swoją w kocu, starając się osłabić piekący ból.

Rodzice zabierali ją od jednego lekarza do następnego. Jeden specjalista po drugim świecili jasnym światłem w jej oczy i kiwali smutno głowami. W końcu znaleźli przyczynę cierpienia dziecka. Ale nie potrafili patrzeć w oczy matki, gdy wypowiadali swoją diagnozę.

Słowa lekarzy brzmiały obco w uszach Lourdes: retinoblastoma, malignum, metastasis. Nie miała encyklopedii medycznej, by dowiedzieć się więcej o chorobie córki. Wiedziała tylko, że to rak. I że wkrótce może przerzucić się z oczu Ammy na mózg. Bez operacji, w której oczy jej córki zostaną usunięte, nie dożyje ona swoich pierwszych urodzin.

Lourdes i jej mąż mieli niewiele czasu, by zebrać pieniądze na operację. Błagali o pomoc znajomych i sąsiadów, wiedząc, że nigdy nie będą w stanie spłacić swojego długu.

Ammy miała osiem tygodni, gdy chirurg usunął jej oczy. Powoli, w bólu wracała do zdrowia, ale rodzina coraz bardziej pogrążała się w długach. Rodzice wiedzieli, że lekarze przestaną się nią zajmować, gdy dowiedzą się, że nie mają pieniędzy na zapłacenie kosztów. Nie było też gwarancji, że rak Ammy nie wróci. Lourdes wspomina: ?Cieszyłam się bardzo, że moja córka żyje, ale nie wiedziałam, jakie życie ją czeka. Nie mogłam pogodzić się z faktem, że jest niewidoma. Bałam się, że rak powróci. Budziłam się każdego dnia ze strachem, że może umarła.?

Pogrążona w depresji Lourdes dowiedziała się o prowadzonym przez lokalny kościół ośrodku Compassion El Shaddai Child Survival Program [dla dzieci do trzeciego roku życia]. Z początku wahała się, nie chcąc, by obcy ludzie wpatrywali się w twarz jej córki.

Ale gdy zobaczyła jak delikatnie pracownicy Compassion z kościoła biorą Ammy na ręce, jak patrzą na jej twarz bez odrazy i strachu, uwierzyła, że może oni będą mogli pomóc jej córce.

Pracownicy Compassion zajmujący się zdrowiem dzieci natychmiast zajęli się Ammy. Dziewczynka otrzymała protezy oczu ? w dotkniętym biedą Carapungo nikt dotychczas nawet nie słyszał o czymś takim.

Compassion pokryła koszty operacji, a miesiąc później Lourdes trzymała Ammy w ramionach, patrząc w zdumieniu na brązowe oczy swojej dziewczynki. ?Zanim Ammy otrzymała protezy, jej doły oczne były zapadnięte i cała twarz zdeformowana? – wspomina Lourdes. ?Teraz ona mruga i wygląda tak, jakby patrzyła na mnie. Wiem, że nie widzi, ale dzisiaj nikt już z niej nie żartuje i nie wyśmiewa się?.

Ammy jest teraz aktywną czterolatką, która właśnie ukończyła program Child Survival i została przyjęta do Child Sponsorship [dla dzieci w wieku przedszkolnym i starszych] i ma swojego opiekuna.

?Jest iskierką naszego życia? – mówi Lourdes. Codziennie rano, gdy budzi Ammy, ona wyciąga swoje pulchne rączki i wyczuwa nimi kształt twarzy mamy; głaszcze ją delikatnie po policzkach. Mówi: ?Mamusiu, bardzo cię kocham?. I czasami żwawe palce wyczuwają łzy radości spływające po jej policzkach.

Dodatek czyli zdjęcia:

okOpieka, którą została otoczona Ammy w ośrodku Compassion, zmieniła jej mroczny świat w miejsce pełne nowych możliwości.

ok

Mama Ammy, Lourdes, umieszcza wyczyszczone protezy w dołach ocznych córki. Compassion pokryła koszty leczenia i protez oczu, o których dotychczas nikt nawet nie słyszał w dotkniętej biedą dzielnicy Quito w Ekwadorze.

ok

Rodzice Ammy, Lourdes i Victor, nazywają swoją pełna energii córkę ?iskierką naszego życia?.

Brandy Campbell
Compassion Magazine
27 stycznia 2008
Źródło:
http://www.compassion.com/

okPolecamy szczególnie książkę Zbyt małe, by zignorować.

Radio Chrześcijanin i Wydawnictwo Pojednanie (wydawca książki “Zbyt małe, by zignorować”) przygotowało prezenty dla najmłodszych  słuchaczy. O nich będzie można już wkrótce przeczytać na stronie Radia Chrześcijanin.

Wspierając Radio Chrześcijanin, wspierasz również działania na rzecz dzieci. Wspierasz m.in. jedyny chrześcijański kanał radiowy dla dzieci w Polsce.

Pomóż nam w jego rozwoju aby dzieci miały również swoje radio. 

R E K L A M A

Komentarze

Reklama

Kategorie inf.

Zaprzyjaźnione